Niektóre miłości mają w sobie ogień. Nie ten gwałtowny — ale ciepły, stały, który nie gaśnie. Izabela i Igor tworzą historię pełną spojrzeń, które mówią więcej niż słowa. W ich bliskości jest pewność i spokój. A jednocześnie subtelna iskra, która sprawia, że każde dotknięcie ma znaczenie. W tym dniu nie trzeba było niczego dodawać. Emocje były naturalne, szczere, niemal namacalne. Śmiech mieszał się ze wzruszeniem, a każda chwila miała swój ciężar i swoją lekkość jednocześnie. To opowieść o dwojgu ludzi, którzy spotkali się nie przez przypadek i którzy wiedzą, że razem wszystko ma właściwy rytm.