Ich historia zaczęła się gdzieś pomiędzy kulturami, językami i codziennością dwóch różnych światów. A jednak od pierwszego spojrzenia wszystko było proste. Jolanta i Myeongseok nie potrzebują wielu słów. Wystarczy uśmiech, delikatny dotyk dłoni, spokojne spojrzenie. W ich relacji jest czułość, która nie zna granic — ani geograficznych, ani tych niewidzialnych. Tego dnia emocje były wyraźne. Wzruszenie mieszało się z radością, a każde spojrzenie miało w sobie coś intymnego i prawdziwego. Była w tym historia spotkania dwóch osób, które wybrały siebie — świadomie, spokojnie, na zawsze. To opowieść o miłości, która łączy światy. I o dwojgu ludzi, którzy odnaleźli wspólny język serca.